Prezydenckie certyfikaty kupno-sprzedaż
Gorący temat »
1 lutego 2012 – 01:53 | Jeden komentarz

Kilka dni temu w czasie towarzyskiego spotkania jeden z jego uczestników zaczął pod niebiosa chwalić swego pryncypała. Jaki to on dobry i zdolny. I jak to wszyscy go chwalą oraz nagrody i certyfikaty wręczają mu …

Czytaj całość

Legionowo

Jabłonna

Nieporęt

Serock

Wieliszew

Powiat

START » komunikacja

Dlaczego przystanek PKP na Bukowcu nie powinien powstać?

Autor: - 15 lipca 2010 - 23:09

Od dłuższego czasu non stop słyszę jak, że jedną z największych potrzeb Legionowa jest budowa przystanku kolejowego na Bukowcu. Na różnych spotkaniach z miejskimi władzami zawsze wyskoczy ten temat (podobnie jak ten o szpitalu i aquaparku). W Internecie na ten temat powstało już tysiące setki wpisów.
Czytając te posty i słuchając argumentów za odnoszę, ze jedynym argumentem paru osób pokrzykujących za tym przystankiem kolejowym jest „ma być i basta”, lub „chcę przystanek bo chcę”. Cóż jest to argumentacja na poziomie przedszkolaka.

Dlatego tez postaram się wytłumaczyć dlaczego budowa tego przystanku to poroniony pomysł. A więc zaczynamy,

Odległości pomiędzy przystankami PKP

Przystanek kolejowy Legionowo Bukowiec musiałby znaleźć się w odległości niecałego 1 km od istniejącej już stacji Legionowo (liczone po torach, bo przecież nimi pociągi jeżdżą). Nawet w milionowej Warszawie takie bezsensownie bliskie odległości pomiędzy przystankami kolejowymi nie występują (przystanki kolejowe są położone co ok. 2 -3 km). Do pokonania odległości ok 1 km służą: nogi, rower, autobus.

Koszt budowy przystanku i ekonomika przystanku

Na budowę tego przystanku trzeba wyrzucić w błoto kilka milionów złotych (budowa, projekty, analizy, etc). Za te kilka baniek z przystanku będzie korzystać kilkadziesiąt osób dziennie. Niby mieszka tam wg. zapewnień samych mieszkańców ~ 1000 osób. Odejmijmy od tego dzieci i młodzież 9szkoły i przedszkola w Legionowie, więc stacja im na grzyba. Odejmijmy osoby dojeżdżające samochodami i autobusami (czyli tych, którzy pociągiem nigdy nie pojadą i tych, którym dojazd pociągiem nie ułatwia życia).

Więc jeśli te kilkadziesiąt osób dziennie chce tam przystanku to niech sobie go wybuduje z własnych składek :)

Ekonomika przystanku

Pociągi najwięcej energii zużywają podczas ruszania. Zatrzymanie pociągu i jego ponowne ruszenie spowoduje znaczny wzrost kosztów. Zatem jeśli te parędziesiąt osób chce to niech ponosi pełen koszt dodatkowego postoju pociągu. Te kilkadziesiąt osób juz teraz w ramach oszczędności powinno ustalić swoje dyżury do sprzątania stacji, jej odśnieżania, itd. (bo wynajęcie firmy będzie znowu kosztować)

Czas przejazdu

Pociąg to nie jest samochód osobowy, jego zatrzymanie, wysadzenie pasażerów i ponowne rozpędzenie do prędkości przejazdowej zajmuje spooooooooooro czasu. Niechaj zatem zapaleńcy budowy przystanku na Bukowcu staną i wytłumaczą wszystkim dlaczego kilkadziesiąt tysięcy osób ma jeździć dłużej. Zapaleńcy powiedzą, ze to tylko dodatkowe 2-3 minuty. Tak ale takie poronione pomysły kolejnych przystanków będą zgłaszać kolejne osoby, które z lenistwa będą chciały mieć przystanek pod własnym oknem. I jak sobie cała Białołęka co 1 km zafunduje przystanki to wtedy do gdańskiej będziemy jeździć bitą godzinę.

„Bo pociągi i tak tam staja na światłach”

Może i stają, ale nie wszystkie (mi się tam bynajmniej postój nie zdarzył). Problem w tym, że budowa przystanku to konieczność postawienia dodatkowych rozjazdów, świateł/semaforów). Więc będzie się zdarzać, że pociągi będą musiały zatrzymywać się jeszcze w lesie (bo np. tor będzie zajęty). Ale czy to oznacza, że kolejny przystanek mamy budować w miejscu nowego postoju pociągów – no bo przecież może będą z niego chcieli skorzystać np.: grzybiarze lub leśne ludziki?

Bo mieszkańcy Bukowca przespali swoją szansę

Nie mam tu na myśli szansy na budowę tego idiotycznego przystanku. Chodzi o t, że przed remontem stacji Legionowo PKP prowadziło konsultacje w sprawie planowanej modernizacji trasy Warszawa-Gdańsk. Wtedy był czas na to, by np. zgłosić pomysł przesunięcia stacji 100 – 200 metrów bliżej Bukowca i np. połączyć perony z wejściem na wiadukty. Można było wtedy też lepiej zadbać o zejścia na perony, etc. Jeśli mieszkańcom Bukowca teraz przeszkadza konieczność przejścia ok. 1 km do stacji to może te 200 metrów byłoby dla nich wielką ulgą :) )

Podsumowując

  • odległość jednego kilometra to maks 15 minut (zawsze można wyjść wcześniej z domu),
  • do dojazdu pod dom służy rower, taksówka lub własne auto a nie skład pociągu osobowego!

PS. sam mieszkam na Bukowcu i korzystanie ze stacji Legionowo zarówno dla mnie jak i dla wielu innych osób wcale nie jest uciążliwe. Bukowiec nie jest odcięty od świata (jak sugerują wyznawcy Legionowo Bukowiec). Spokojnie można na i z Nowego Bukowca dotrzeć do „miasta” w parę minut… i to prowadząc przed sobą wózek dziecięcy.

Podoba ci się ten artykuł? Podziel się z innymi:

facebook śledzik twitter wykop flaker blip

Komentarzy: 4 »

  • Madziulec pisze:

    Bardzo nierzetelne i niesprawdzone informacje.

    Dziennikarz powinien byc rzetelny.
    Wiec:
    1. licznik postow powinien mu dzilac (tysiace postow na temat
    przystanka na Bukowcu????? mnoza sie w oczach czy co????)
    2. Najwieksza potrzeba to przystanek???? – wystarczy popatrzec na
    watki na forum:
    forum.gazeta.pl/forum/w,93,101783107,101783107,czego_brakuje_w_naszym_miescie.html?wv.x=2

    Co do kosztow ;0
    KOszt budowy we Wloszczowie (chyba najslynniejszego przeciez peronu)
    wyniosl 909 tys zl. Dlaczego raptem w Legionowie mialby wyniesc
    kilka milionow zl???

    Podsumowujac ;0
    Panie dziennikarzu, na przyszlosc takie artykuliki to pisz se pan na
    Berdyczow, a nie nam na forum, bo to wyssane z palca bzdury ;)

    • Łukasz pisze:

      Pisząc tysiące miałem na myśli wspomniany przystanek, szpital i aquapark, ale jeśli zostałem źle zrozumiany to przepraszam. Z tego powodu tekst powyżej został delikatnie przeredagowany, tak by nie było już wątpliwości co miałem na myśli.

      „Największa potrzeba to przystanek” – w tekście wspominam o aquaparku i szpitalu. Generalnie te 3 potrzeby wracają na każdym spotkaniu z władzami miejskimi w jakim uczestniczyłem. O zapomniałbym o żłobku.

      Co do kosztów – peron we Włoszczowie de facto nigdy nie został rozliczony w sposób przejrzysty. PKP podaje cenę budowy jako ~900 tys zł. Koszt podawany przez źródła niezależne to 3-5 milionów złotych. Ja podaję kilka milionów i informuje, że to koszt pełen (czyli budowa, projekty, analizy, itd). W moim przekonaniu podaną przez PKP kwotę za Włoszczowę możemy spokojnie pomnożyć razy 2-3 w przypadku Legionowa. A dlaczego tyle – kwota 900 za Włoszczowę to tylko koszt fizycznego powstania peronu, bez projektów i obowiązkowych analiz. U nas sam przystanek musiałby być również bardziej skomplikowany(mam na myśli rozjazdy kolejowe). W Legionowie trzeba też uwzględnić istnienie tuż obok przejazdu przez tory.

  • Madziulec pisze:

    Trudno mi powiedziec, czy akurat NAJBARDZIEJ potrzebny jest aquapark :)
    Prawdopodobnie kwestia hierarchii waznosci inwestycji, dla innych moze byc to muszla.. koncertowa, a jeszcze dla innych biblioteka z prawdziwego zdarzenia (przypominajaca Multicentrum na pobliskiej Bialolece). Oczywiscie nei powinnismy zapominac o teatrze ;)

    Co do inwestycji w przystanek Bukowiec nie sa potrzebne rozjazdy. Na wysokosci osiedla jest wystarczajaca ilosc torow, by dochodzilo do mijanki pociagow ;)

    Pzdr ;)

  • mike pisze:
    Ocena artykułu: 3Ocena: 3

    i co z tym przystankiem. Będzie?

Liczba komentarzy dla artykułu: Dlaczego przystanek PKP na Bukowcu nie powinien powstać?
Ocena: 3 na 5 | Liczba ocen: 1 | Liczba komentarzy: 4

Zostaw komentarz!

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się z regulaminem strony.