Odpowiedź jest prosta: oznakowany radiowóz Straży Miejskiej
Fakty: wczorajszy deszczowy wieczór (godz. 21.22), ul. Sielankową w kierunku Warszawskiej jedzie radiowóz SM (Fiat Doblo). Na pasie ruchu, którym porusza się radiowóz stoi zaparkowany samochód. Ja jadę przeciwnym pasem ruchu (od Warszawskiej do Kwiatowej). Mi do zaparkowanego pojazdu brakuje ~25-30 m (tj. około dwóch sekund przy prędkości 40 km/h). Radiowóz, który porusza się zdecydowanie szybciej ma do niego 30-40 m, tym niemniej kierowca radiowozu przyśpiesza i wjeżdża wprost przede mnie. By „mistrzowie kierownicy” mogli wrócić na swój pas ja muszą ostro hamować…
Wnioski: Niechaj zatem legionowianie nie wymagają zbyt wiele od Straży Miejskiej. Jej funkcjonariusze z nieskrywaną radością ustawiają fotoradary by wlepiać nam mandaty. Sami zaś mają w głębokim poszanowaniu zasady ruchu…










