Na najbliższej sesji RM, tj. 25.08.2010 radni maja udzielić prezydentowi zgody na sprzedaż działki. Problem w tym, że działka, która moa zostać sprzedana stanowi jedyny dojazd do swoich domów dla mieszkańców dwóch bloków nr 23 i 21 przy Leśnej oraz prawdopodobnie domu przy Warszawskiej 88.
Działeczka (105/2 o powierzchni 681 m2 w obrębie ewidencyjnym 67) ma być sprzedana każdemu, kto zaproponuje najwyższą cenę (w drodze przetargu).
Dla mieszkańców tych bloków jedyna nadzieją są radni, którzy 25.08.2010 mają przegłosować przygotowaną przez prezydenta Smogorzewskiego (osobiście się pod nią podpisał) uchwałę. Jeśli chcecie mieć możliwość dotarcia do własnych domów czym prędzej kontaktujcie się ze swoimi radnymi. Dla przypomnienia jest to Okręg Wyborczy nr 4, który reprezentują:
Teresa Budzyńska
Małgorzata Luzak
Jerzy Sasin
Leszek Smuniewski
Agata Zaklika
Zwycięstwo w takim przetargu to interes życia. Po zakupie od razu stawiam ogrodzenie i szlabany. Wprowadzam opłaty za przejazd przez teren prywatny:
- osobowe: 25 zł
- dostawcze: 50 zł
- ciężarowe: 250 zł (śmieciarki, etc)
- karetki i straż pożarna: 500 zł
- policja i straż miejska: 2500 zł
- radni i prezydent miasta: 0 zł (dzięki nim mam dojna krowę)
- inne: 500 zł
Koszt działki szybko się zwraca….
Link do BIP: http://bip.legionowo.pl/index.php?content=15828
Ciekawa jest również metryczka tego dokumentu:
| Osoba wprowadzająca | Agnieszka Przybysz
Osoba wprowadzająca
Kontakt: 0-22 774 20 04 Opis: |
| Osoba odpowiedzialna za informację | Anna Białokoz |
| Data utworzenia | 2010-08-04 |
| Data ukazania się | 2010-08-23 |
| Ostatnia zmiana | 2010-08-23 |
Urząd Miasta dokument przygotował bez mała 20 dni wcześniej, ale upublicznił praktycznie tuż przed sesją. Czyżby chodziło o to, żeby mieszkańcy nie zorientowali się, że sprzedawany jest ich dojazd do posesji?










W związku z nieprawdziwymi informacjami zawartymi w tekście „Prezydent chce sprzedać jedyny dojazd do domów” chciałabym wyjaśnić kilka kwestii.
Nie jest prawdą, że po sprzedaży działki mieszkańcy dwóch bloków nr 23 i 21 przy Leśnej oraz domu przy Warszawskiej 88 nie będą mieli dojazdu do swych domów. Zgodnie z przepisami Kodeksu Cywilnego w warunkach przetargu zapisane zostanie zobowiązanie nabywcy do zapewnienia swobodnego przejazdu i przechodu poprzez tę działkę – innymi słowy nabywca działki będzie musiał umożliwić mieszkańcom swobodny przejazd i przejście do ich domów. Działka ta jest przeznaczona pod parking samochodowy, który będzie otwarty i dostępny dla wszystkich.
Nie jest żadną sensacją, że prezydent osobiście podpisał projekt uchwały, prezydent podpisuje wszystkie projekty poza tymi przygotowanymi przez Przewodniczącego Rady Miasta.
Projekty uchwał udostępniane są w biuletynie informacji publicznej po ich omówieniu i przegłosowaniu przez radnych na komisjach, dlatego dokument powstał 19 dni przed jego opublikowaniem.
Z poważaniem
Tamara Mytkowska
rzecznik prasowy
Urząd Miasta Legionowo
Z nieskrywanym rozbawieniem przeczytałem powyższe zarzuty UM wobec mojego tekstu. UM w osobie p. Tamary zarzuca mi fałsz, choć sama przyznaje mi rację.
Najpierw w typowy dla UM tonie „Nie jest prawdą” to co napisałem. Po czym w kolejnym zdaniu:
UM przyznaje mi rację, że działka jednak ma zostać sprzedana.
UM ustami p. Tamary próbuje również powiedzieć, że do warunków przetargu zostanie dopisane zobowiązanie nabywcy do zapewnienia swobody przejazdu. Ja wobec tego pytam się na jakiej podstawie takie zobowiązanie do warunków przetargu zostanie wpisane? Prezydent jest bowiem prawnie zobowiązany do wykonywania poleceń rady (wydanych w postaci uchwał). Uchwała, o której mowa zobowiązuje prezydenta do sprzedażny działki w formie przetargu. Koniec kropka. Nie ma innych warunków i obostrzeń. Jeśli zatem ten postanowi inaczej (czyli wprowadzi te zapisy do warunków przetargu) to złamie prawo. IANAL pisze to na podstawie analizy art.18 ust.2 pkt 9 lit „a” ustawy z dnia 8 marca 1990 roku o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2001 r. Nr 142, poz.1591 z późn.zm1 ), który mówi:
Załóżmy jednak, że prezydent, jakimś cudem obejdzie prawo (wolę radnych) i sprzeda tę działkę z takim warunkiem o jakim pisze p. Tamara. Ciekawe czy nabywca się do niego dostosuje. Czy nie będzie robił problemów, a jeśli nie to ile mieszkańców tych dwóch bloków będzie kosztował swobodny przejazd i przechód?
PS. gdyby rzeczywiście działka miała być sprzedawana na parking to można ją sprzedać w trybie bezprzetargowym (np. spółdzielni, mieszkańcom, itd) w trybie bezprzetargowym. Taki tryb dla takich sytuacji przewiduje ustawa cytowana w uchwale RM.
Panie Łukaszu, widzę że się nie zrozumieliśmy, spróbuję więc jeszcze raz – nie napisałam, ze gmina nie sprzeda działki, nie zarzuciłam Panu, że mija się Pan w tej kwestii z prawdą, chodziło o inne Pana stwierdzenie – że mieszkańcy bloków nie będą mieli dojazdów do domów – to stwierdzenie nie jest prawdziwe i wytłumaczyłam Panu dlaczego (służebność przejazdu i przechodu).
Co do warunków przetargu – są one ustalane na podstawie ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie sposobu i trybu przeprowadzania przetargów oraz rokowań na zbycie nieruchomości. Radni Rady Miasta Legionowo uchwałą wyrażają zgodę na sprzedaż nieruchomości, natomiast warunki przetargu są ustanawiane każdorazowo przed jego ogłaszaniem przez Prezydenta Miasta Legionowo i jest to całkowicie zgodne z prawem. O jakim łamaniu prawa więc Pan mówi?
Następnym razem zanim spróbuje Pan wywołać niepotrzebną sensację proszę o zgłębienie tematu – w razie jakichkolwiek pytań służę pomocą.
Tamara Mytkowska
Rzecznik Prasowy
Urząd Miasta Legionowo
Witam,
Pani Tamaro rozumiem, że rolą rzecznika jest bronienie „do upadłego” swego pryncypała szczególnie wtedy, gdy ten postępuje mało rozsądnie…
IANAL – Akty prawne, które Pani raczy wymieniać nie nadają prezydentowi miasta (organowi wykonawczemu) prawa do określenia warunków zbywania nieruchomości. tym bardziej nie dają mu uprawnień do ograniczenia celu przeznaczenia nieruchomości. Ustawa o g.n. wskazuje organ wykonawczy jako właściwy do ogłaszania przetargów i ich rozstrzygania, rozporządzenia zaś wskazuje jak dokładnie przetargi mają być przeprowadzane. Zaś cytowany już powyżej przepis ustawy o samorządzie gminnym jasno wskazuje, że to rada gminy ma wyłączność na określanie ZASAD zbywania i nabywania nieruchomości.
Podsumowując rada gminy określa sposób i zasady zbywania nieruchomości, prezydent nie ma prawa ich zmieniać. (dlatego pisałem o ewentualnym obchodzeniu woli radnych, a wiec umocowania prawnego dla działań prezydenta).
Jeśli zatem jednak zapis taki znajdzie się w warunkach sprzedaży (choć na podstawie uchwały takiej jak przedstawiono w projekcie nie powinien). To nowy właściciel ma prawo do:
pobierać opłaty za utrzymanie nieruchomości do osób, które z przymusu przychodu i przejazdu korzystają (podatek gruntowy, wymiana nawierzchni, konserwacja nawierzchni, oświetlenie nieruchomości, koszty osobowe związane z obsługą nieruchomości itd.).
występować do sądu o zmiany ww. opłat (czytaj: ich podniesienie)
Powyższe przysługuje nabywcy, gdy będzie postępował uczciwie. Gdy zaś nabywca wypnie się mieszkańców i wymysły UM, to mieszkańców obu bloków czekają trudne i kosztowne chwile.
Pani Tamaro napisałem, że:
– prezydent chce sprzedać jedyna drogę dojazdową mieszkańców – jest to prawda (z inicjatywą sprzedaży wyszedł prezydent, a nie radni),
– napisałem, że mieszkańcy poniosą tego koszty – jest to również prawda (zapłacą legalną opłatę, która albo ustalą sami z nabywcą, albo określi ja sąd lub gdy nabywca będzie nieuczciwy zapłacą haracz na jego rzecz).
Pani pryncypał popełnił błąd. Ludzka rzecz błędy popełniać. Niestety UM zamiast przyznać się do błędu (lub sprawę uciszyć poprzez wycofanie się z pomysłu) idzie w zaparte i kombinuje jakich tu perfum użyć by truchła nie było czuć…
‘Działka ta jest przeznaczona pod parking samochodowy, który będzie otwarty i dostępny dla wszystkich.’
Zatem potencjalny nabywca kupi działkę, na której będzie mógł postawić jedynie parking – dobrze to jest do przełknięcia. Ale jakim prawem chcecie go zmusić, aby ten parking otwierał i udostępniał wszystkim. Parking stawia się, aby na nim zarobić, a nie udostępniać charytatywnie.
Dodam również, że takie odpłatne parkingi są zwykle ogrodzone, więc tym bardziej nie mogą być otwarte i udostępnione wszystkim, a jedynie osobom opłacającym postój na takim parkingu.
Tak więc myślę Pani Tamaro, iż Pani zapewnienie pod tym względem jest chyba zbyt daleko posunięte.
pozdrawiam,
joanna
Od pewnego czasu śledze ten blog, i jestem zaskoczony Twoimi informacjami – oby tak dalej!