W grudniu i styczniu przygotowałem cykl rankingów prezentujących wyniki pracy legionowskich szkół podstawowych i gimnazjalnych. Moje opracowanie sprowadzało się właściwie do zaprezentowania wyników uzyskanych przez uczniów poszczególnych szkół podczas sprawdzianu (dla szkół podstawowych) oraz podczas egzaminu gimnazjalnego (dla gimnazjów).
Szkoły zajmują się nauczaniem uczniów. We wszystkich szkołach do opisów postępów uczniów wykorzystywane są oceny. W rożnych szkołach są różne skale ocen (punktowe, opisowe, liczbowe, literowe, etc). Dlatego ja w swych zestawieniach tabelarycznych dokonałem jedynie konwersji wyników szkół zapisanych w skali punktowej na skalę liczbową z przedziału 1-5. Konwersji jednej skali ocen do drugiej dokonałem jedynie dla ułatwienia rodzicom weryfikowania rzeczywistych efektów pracy szkół.
Okazuje się jednak, że dla niektórych osób największą zbrodnią jest mówienie wprost o fatalnej kondycji lokalnej edukacji. Pokazanie społeczeństwu prawdziwych wyników legionowskich szkół rozpętało wokół moich tekstów burzę.
Najpierw jedna z dyrektorek zarzuciła mi, że źle zaprezentowałem wyniki szkół. Potem otrzymałem dwa anonimowe maile, w których zmieszano mnie i moich uczniów z błotem.
W ubiegłym tygodniu okazało się, że prócz jednej pani dyrektor i dwójki anonimowych belfrów nadepnąłem na odcisk również dyrektorowi Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Warszawawi. Otóż Pani dyrektor zarzuca mi niekompetencje oraz nieznajomość poruszanych zagadnień. Cóż jako nauczyciel z długoletnim stażem pedagogicznym wiem o czym napisałem. Wyjaśniłem również jakie przyjąłem założenia i dlaczego takie a nie inne.
Dyrektor zarzuca mi również bezkrytyczne posługiwanie się danymi publikowanymi przez OKE i CKE. Tutaj nie do końca rozumiem, co dyrektor OKE miała na myśli. Zawsze wydawało mi się, że CKE / OKE statutowo zajmują się prowadzeniem zewnętrznej oceny nauczania w szkołach, a wyniki publikowanych zewnętrznych egzaminów są „urzędowe”. Czy przez „bezkrytyczne posługiwanie się danymi CKE / OKE” mam rozumieć, że oficjalne publikacje CKE i OKE takie jak wyniki sprawdzianu i egzaminów oraz ich podsumowania są niewiarygodne?
Na samym końcu swego pisma dyrektor pozwala sobie zwrócić się do p. Smogorzewskiego z prośbą o interwencję. Pani dyrektor nie wiem czego oczekiwała Pani od prezydenta miasta, ale przypomnę, że cenzurę w Polsce zniesiono, a ACTA jeszcze nie ratyfikowano.
W takiej sytuacji nie powinno nikogo dziwić, że Urząd Miasta Legionowo po ponagleniu przez OKE, wywiązał się z postawionego zadania „uciszyć”. Poniżej treść pisma otrzymanego z urzędu. A błędów w nim bez liku.
Legionowo, 2 lutego 2012 r.
Pan Łukasz
Redakcja „Legionowo.Pomagam”
W nawiązaniu do artykułów zamieszczonych na Pańskim portalu internetowym www.legionowo.pomagam.pl, dotyczących rankingów legionowskich szkół pragnę poinformować Pana, że zdaniem osób kompetentnych w tym temacie (w załączniku list z Obwodowej Komisji Egzaminacyjnej w Warszawie) błędnie interpretuje Pan wyniki egzaminów i być może celowo wprowadza czytelników w błąd.
Pańskie „analizy” i komentarze nijak mają się do rzeczywistych wyników egzaminacyjnych i mogą jedynie dezinformować rodziców i uczniów. Błędne i nieprawdziwe jest przeliczanie skali staninowej na oceny szkolne, przy okazji pragnę Pana poinformować, że polskie szkoły mają sześciostopniową skalę ocen, więc podawanie ocen w zakresie od 1 do 5 jest celowym wprowadzaniem w błąd i zaniżaniem wyników. Ponadto, jak informuje OKE, uznawanie skali staninowej wyników indywidualnych za narzędzie do porównywania osiągnięć szkół jest dowodem Pańskiej niekompetencji.
Rozumiem, że usiłuje Pan za wszelką cenę dowieść, że wszystkie co legionowskie jest złe, ale proszę opierać się na faktach a nie swoich dywagacjach i wymyślonych analizach. W przypadku Pańskich „rankingów” działa Pan przede wszystkim na niekorzyść uczniów. Wierzę, że po przeczytaniu opinii OKE usunie Pan nieprawdziwe artykuły ze swojego portalu.
Z poważaniem
Tamara Mytkowska
rzecznik prasowy
UM Legionowo
Więc po kolei:
- Pomylono autora tekstów. Jestem nim ja, a nie założyciel strony,
- Pomylono adres naszej strony – prawidłowy to legionowo.pomagam.pl,
- Pomylono nazwę OKE. Zamiast „Okręgowa” powstało „Obwodowa”,
- Najpierw zarzuca się Łukaszowi (czyli mi) przeliczanie staninów na oceny… Potem urzędniczka reflektuje się chyba, że wyniki egzaminu i sprawdzianu to nic innego jak oceny i żąda przeliczania na skalę sześciostopniową. Pani urzędnik niechże się Pani zdecyduje, czy dokonanie konwersji ocen z systemu punktowego na liczbowy było kategorycznie zabronione, czy zabronione, bo nie zgodne z urzędniczą wizją?
- Urzędnik zarzuca Łukaszowi (choć powinien mi) działanie na szkodę uczniów. Tak się składa, że Łukasz jest autorem kilkudziesięciu publikacji metodycznych, przeszkolił kilka setek nauczycieli, ufundował kilkadziesiąt stypendiów. Niewiele osób w Legionowie może się pochwalić podobnym do jego dorobkiem w dziedzinie edukacji. Ja, czyli autor tekstów, jako nauczyciel coś niecoś o szkole i ocenianiu wiem i zapewniam Panią rzecznik, że nic nie szkodzi edukacji tak bardzo jak chowanie głowy w piasek i zamiatanie problemów pod dywan. Rodzice uczniów mają prawo, ba i obowiązek, kształcenia swoich dzieci. Mogą i powinni oczekiwać, że szkoły potrafią choć na poziomie dostatecznym zająć się nauczaniem ich dzieci.
- Urzędnik oczekuje, że odetniemy czytelników od jedynego od lat zestawienia prawdziwych wyników legionowskich szkół. Wyniki poszczególnych szkół otrzymaliśmy z Urzędu Miasta Legionowo. Te opublikowane na stronie niczym nie różnią się od tych przekazanych przez urząd.
Lista moich artykułów, które chce zablokować urząd miasta i OKE:
Ranking szkół podstawowych w Legionowie za rok 2009
Ranking szkół podstawowych w Legionowie za rok 2010
Ranking szkół podstawowych w Legionowie za rok 2011
Ranking gimnazjów w Legionowie za rok 2009











Pisma z CLe i z Urzędu Miasta to totalna kompromitacja urzędników. Gdybym znała Pana artykuły wcześniej nigdy nie posłałabym swojego dziecka do czwórki. Niestety wtedy urzędnicy trzymali takie informacje w tajemnicy.
Teraz ponoszę finansowe konsekwencje złego wyboru szkoły. Pana rankingi pozwalają rodzicom podejmować swiadome wybory. Dlatego urzędnicy kompromotują się cenzurowaniem internetu.
Panie „Prezydencie”, skończ Pan, wstydu oszczędź.
Ciekawe, czy znów bez ogłaszania konkursu Pan Prezydent powierzy stanowisko dyrektora Zespołu Szkół nr 3, w tym Gimnazjum nr 3, tej samej,rządzącej od dwóch lat Pani dyrektor. Ma do tego prawo i pewnie tak będzie. A wyniki osiągnięć uczniów mówią same za siebie… (to tak w nawiązaniu do rankingu gimnazjów)
Rządy Platformy Obywatelskiej i Smogorzewskiego w Legionowie to kompletna porażka.
UM Legionowo wykazuje się zdumiewającą indolecją; ton, w jakim napisany jest list do Redakcji, jest jaskrawym przykładem, jak słabo jest z edukacją w Legionowie, jako rzecznik różnych, czasem całkiem sporych podmiotów, będę pokazwał list Pani rzecznik studentom, jak rzecznikowi komunikować się nie wolno. Co do merytoryki: czytałem Pański artykuł wcześniej i miałem nieodparte skojarzenie, że idzie Pan drogą Stevena Levitta i Stephena Dubnera (Freaconomics). Trzymam za Pana kciuki, że Pan tego odpuści i że znajdzie Pan czas na następne teksty, także dla dobra mojego, dziś 1,5 rocznego syna.
Co prawda z zasady nie komentuję wpisów, ale tym razem w związku z atakiem pana Marcina (także na moim zupełnie prywatnym profilu na Google+) postanowiłam odpowiedzieć. Dobry rzecznik potrafi przyznać się do błędu, a ja pomimo zarzutów pana Marcina kompetentnym rzecznikiem jestem. A że pomyliłam się raz w ciągu 3 lat pracy? O zgrozo! Kto się nie myli niech pierwszy rzuci kamieniem…
Po pierwsze – list skierowany był do pana Łukasza, ponieważ to jego strona. Do czasu mojej wielomiesięcznej nieobecności także pan Łukasz był jedynym autorem wszystkich tekstów. Teraz się to zmieniło, ale podejrzewam, że nadal pan Łukasz decyduje co zamieszcza na swoim portalu. Ale ok, zobowiązuję się wszem i wobec, że będę sprawdzać podpisy pod tekstami.
Po drugie – nazwa portalu podana w adresie odbiorcy nie jest adresem strony internetowej. Ten został w całości podany w pierwszym zdaniu listu. Dotychczas zawsze w ten sposób adresowana była cała korespondencja, jest to więc „czepianie” się na siłę.
Najważniejsze – Przyznaję, powinno być „okręgowa”, wyszło „obwodowa”. Mój błąd. Mea culpa.
Reszty nie będę komentować, gdyż pismo z OKE jest chyba najlepszym komentarzem.
Pozdrawiam serdecznie i więcej luzu życzę
Tamara Mytkowska
Pani Tamaro, piątka za odwagę, dwója za ściemnianie. Primo: samodzielne ocenianie własnych kompetencji jest żałosne. W połączeniu z równoczesnymi zarzutami braku kompetencji stawianymi innej osobie, ośmiesza i Panią, i Urząd, jaki ma nieszczęście Panią zatrudniać. Secundo: to nie chodzi o drobną pomyłkę, Pani obraża naszą inteligencję myśląc, że tego nie zauważamy, ale o ton, jaki przyjmuje Pani, ex cathedra, wobec osoby, która wiele wskazuje, ma dużo większą wiedzę od Pani w omawianej materii. Tertio: proszę pamiętać, że anonimowy rzecznik nie istnieje i te „prywatne profile” w przypadku osób publicznych lub reprezentujących publiczne urzędy to po prostu brak zrozumienia swojej roli. To gdzie i jakie ma Pani profile, nas jako podatników łożących na Pani wynagrodzenie, ma prawo nie interesować – dla podatnika jest Pani zawsze osobą publiczną. To, że za te pieniądze mamy bezrefleksyjnego klawisza, klepiącego teksty jak wyżej, jest powodem do zadumy dla nas wszystkich. Ale dla Pani szefa powinno być to ostrzeżenie, że nawet w chwili kryzysu jedzie Pani z argumentacją pt. „ojej, przecież nic się nie stało”, czyli w ściemę. Brak przyjęcia odpowiedzialności na klatę i powyższe to są po prostu dyskwalifikujące braki w warsztacie szanującego się rzecznika.