Prezydenckie certyfikaty kupno-sprzedaż
Gorący temat »
1 lutego 2012 – 01:53 | Jeden komentarz

Kilka dni temu w czasie towarzyskiego spotkania jeden z jego uczestników zaczął pod niebiosa chwalić swego pryncypała. Jaki to on dobry i zdolny. I jak to wszyscy go chwalą oraz nagrody i certyfikaty wręczają mu …

Czytaj całość

Legionowo

Jabłonna

Nieporęt

Serock

Wieliszew

Powiat

START » władze i inne instytucje

Woda jak tlen…

Autor: - 18 marca 2010 - 12:57

do życia są nam niezbędne. I właściwie wcale się nie zastanawiamy nad tym faktem, bo i po co skoro z kranu woda leci na każde zawołanie.

Jednak większość z legionowian (właściwie Ci mieszkający po „właściwej” stronie torów) dziś rano boleśnie odczuła fakt braku wody w instalacji wodociągowej, wśród nich i ja.
Moja Luba, która wstała wcześniej z progu kuchni dosadnym tonem oznajmiła: „Wody nie ma! Idź do sklepu kup ze dwie zgrzewki mineralnej niegazowanej!„. Wiadomość podziałała negatywnie na moją motywację, bowiem rozpoczęcie dnia bez otrzeźwiającej porannej kąpieli to nie jest to co tygryski lubią najbardziej… tym niemniej odparłem do Lubej: „Wyjście do sklepu nie ma sensu, pewnie wszyscy już wykupili cały zapas wody. Poza tym mamy przecież kilka butelek gazowanej„. Luba niezrażona: „Idź w naszym sklepie woda na pewno jest!„.

Chcąc nie chcąc udałem się do sklepiku koło banku celem zakupu kilku butli wody. Trochę się zdziwiłem, że tylko ja kupowałem wodę, bowiem myślałem, że będzie z tym kłopot. Drugie moje zdziwienie to fakt, że dostępny rozmiar butelek to maks 1,5 litra… sprzedawczyni zapewniała, że nigdy nie mieli większych, bo nikt ich nie brał…
Wracając do domu próbowałem sobie odpowiedzieć na pytanie „skąd Luba wiedziała, że woda będzie w sklepie (w mieście, z którego pochodzę wody w sklepie być już nie powinno w takiej sytuacji…)„. Jakoś nie potrafię się przekonać, że wszyscy mieli albo zapasy, albo udali się do studni na runku, albo odnaleźli beczkowóz z wodą…

Po powrocie do domu z kilkoma butelczynami niegazowanej odpaliłem komputer z próba odnalezienia informacji dlaczego wody nie ma (lub przynajmniej nr. telefonu do wodociągów). Cóż zarówno na stronach UM jak i samych wodociągów informacji brakowało. A numeru w wodociągach nikt nie raczył odbierać… Stwierdziłem, że w Legionowie panuje taki sam „brak informacji” jak wszędzie indziej w tym kraju (choć w mieście, ze którego pochodzę od rana informacja byłaby podawana przez lokalne radio, a po samym mieście jeździła by szczekaczka z informacją co się stało i gdzie wodę znaleźć…).

Umyłem się wodą gazowaną (niegazowana jest dla dziecka). Ciekawostka: ile wody potrzebuje dorosły człowiek do pełnej porannej toalety (wraz z wymyciem włosów). Odpowiedź: 2 butelki 1,5 l wody gazowanej (nie wiem jak sprawa wyglądałaby z niegazowaną :) .

Akurat dzisiejszego dnia ponownie musiałem załatwić kilka spraw w mieście – objechałem jego znaczną cześć i nie uświadczyłem żadnego beczkowozu! Mieszkańcy płaca za wodę, a operator w sytuacji kryzysowej nie jest łaskaw zapewnić choćby beczkowozu…

Cóż awarie się zdarzają i jest to naturalne. Miło byłoby jednak poznać informację co, gdzie i jak postępować w czasie awarii. Miejskie wodociągi muszą nad sposobem informowania mieszkańców wiele popracować.

Dodane o 13:05: obecnie na stronie UM znajduje się informacja (podobno od 7:30 :) , z informacją o awarii i listą punktów z beczkowozami. Sama lista wygląda dziwnie – pokrycie beczkowozami nie odzwierciedla zasięgu awarii (podobno wszystko to zasila SUW Jagielońska. Poza tym rano jechałem ze wspomnianego na liście Bukowca do Starostwa – beczkowozu na Bukowcu rano nie było przed 8 tuż po 8 beczkowozu na os. Kotłówce tez nie widziałem. (ciekawe co miasto rozumie jako wyjazd z Bukowca i os. Kozłówka)

Podoba ci się ten artykuł? Podziel się z innymi:

facebook śledzik twitter wykop flaker blip

Zostaw komentarz!

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się z regulaminem strony.